Blog


 photo profil.jpg

Blog

robimy szkolenia na ważne tematy – seksualność

Dlaczego to ważne by szkolić profesjonalistów z tego zakresu? W naszym społeczeństwie panuje ogromny chaos w dziedzinie wiedzy na temat seksualności (i nie dotyczy to tylko dzieci). Pierwszy element tego chaosu to mylenie seksualności z seksem, czyli traktowanie seksualności jako tego, co związane ze sferą erotyczną. Seksualność to dużo szersze pojęcie, obejmujące wszystko, co związane z tym, że ludzie mają płeć. Seksualność zaczyna się przed urodzeniem – już wtedy dzieje się proces związany z rozwojem płciowości dziecka a także proces w rodzicach, związany z oczekiwaniem na dziecko i znaczeniami, nadawanymi jego płci i płciowości. Zajmowanie się tym, jak wspierać rozwój seksualny dziecka dopiero w wieku nastoletnim, to o kilkanaście lat za późno. Kiedy dziecko ma naście lat dorośli czują dużą[DALEJ>>]

kalkulator

Prosty sprzęt i wielkie emocje. Dokładnie pamiętam pierwszy z jakim miałam do czynienia – kalkulator taty.  Ogromny i na dzisiejsze standardy starodawny. Trzeba go było podłączyć do prądu, żeby działał. Można było na nim liczyć proste rzeczy. Dodawać, odejmować, mnożyć, dzielić. Ale to, po jakimś czasie robiło się nudne. Dlatego zabawa kalkulatorem dość szybko doprowadziła do sprawdzania do czego służą wszystkie niezrozumiałe na początku przyciski. Do pytań, co to jest sinus, cosinus czy logarytm. Do sprawdzania, co będzie jak się odejmie większa liczbę od mniejszej albo do szukania takiego działania, które da w wyniku liczbę z dużą ilością cyfr po przecinku. Nie wiem, ile miałam wtedy lat ale myślę, że nie więcej niż 10, bo starsze dzieci rzadko uprawiają tego[DALEJ>>]

dlaczego w nvc nie ma zasad

Kiedy opowiadam ludziom o Porozumieniu bez Przemocy, zdarza im się zinterpretować to, co widzą i słyszą jako nakaz zachowywania się w określony sposób albo ocenę pewnych zachowań. Widzę też, że osoby, które usłyszały o NVC i próbują opowiedzieć innym o co tu chodzi, wpadają w taką pułapkę. Postanowiłam o tym napisać, bo po tekście o zasadach, a raczej ich zbędności pojawiły się głosy – no jak to, przecież nawet w NVC są zasady. Chciałabym napisać o tym, że ja tam nie widzę zasad. Widzę pewne informacje o tym, jak działają ludzie, a nawet pewne przekonania, które można wybrać i sprawdzić czy pomagają one w czerpaniu satysfakcji z życia i relacji z innymi czy nie. Jeśli więc widzisz w NVC zasady,[DALEJ>>]

zasady i informacje

Ostatnio odbyłam dużo fajnych rozmów na temat zasad z różnymi ludźmi, dlatego chciałam jakoś to spisać i uporządkować. Ponieważ pisałam już o zasadach jakiś czas temu, zachęcam Was najpierw, żebyście tam zajrzeli. http://agnieszkastein.pl/zasady-reguly-zakazy-nakazy/ Myślę, że ma to sens dlatego, że to jest początek pewnego wątku i nie chcę tutaj powtarzać tego, co tam pisałam. Ale też dlatego, że może to Wam pomóc zobaczyć jak bardzo może się zmienić myślenie i rozumienie konkretnej kwestii. Staram się zachęcać ludzi do tego, żeby nie traktowali tego, co słyszą i czytają jako właśnie zasady, zakazy i dogmaty. Żeby byli otwarci na to, że wiedza idzie naprzód, że można ją weryfikować, doprecyzowywać, czasem coś ulega modyfikacji. Teraz kiedy patrzę na to, co wcześniej pisałam widzę,[DALEJ>>]

na święta

Ten wpis będzie przedświąteczny, ale też uniwersalny. Będzie też krótki. Uczę się pisać tutaj krótko, żeby pisać częściej. *** Rodzice bardzo dużo mówią o tym, że chcieliby, żeby ich dziecko było szczęśliwe, że chcieliby wychować dorosłego, który będzie umiał być szczęśliwy. Martwią się, kiedy ich dzieci są smutne i niezadowolone i chcieliby je przed tym uchronić. Bycie szczęśliwym polega na umiejętności przyjmowania wszystkich emocji i czerpania z nich. Bycie szczęśliwym wiąże się z umiejętnością bycia smutnym, zawiedzionym, wściekłym, rozczarowanym, sfrustrowanym. Im bardziej boimy się trudnych emocji tym mniej jesteśmy szczęśliwi. Dlatego najlepsze co możemy dzieciom dać, na Święta i nie tylko, to prawo do przeżywania wszystkich emocji, także tych trudnych i swoją obecność. Dziecko ma prawo być nieszczęśliwe. Ma prawo[DALEJ>>]

NVC czyli co

To jest wpis – wspomnienie. Napisałam go 4 lata temu, o tej mniej więcej porze roku. A ponieważ widzę, że dużo osób go udostępnia postanowiłam go wstawić tutaj, żeby nie zginął. Napisałam, żeby pamiętać, że NVC to nie jest prześciganie się w byciu miłym i fajnym. *** Rok temu kończył się roczny trening NVC, w którym brałam udział. To był intensywny czas. Pełen emocji, miłych, ale głównie trudnych. Dużo się nauczyłam i dużo się o sobie dowiedziałam. Między innymi w praktyce zobaczyłam na czym polega NVC. Zobaczyłam też i poczułam ile bólu i łez potrzeba było czasem, żeby uczestnicy treningu (w tym ja) zrozumieli, że NVC to nie zawsze jest to, co im się wydaje, że jest. NVC to nie[DALEJ>>]

szóstki czy zdrowie…

Dzisiaj będzie o tym obrazku:   Pomyślałam, że skoro ten przekaz okazał się ważny dla tak wielu osób, to może napiszę o tym, dlaczego jest taki ważny dla mnie. *** Zaczęło się od tego, że zobaczyłam podobny obrazek po angielsku. Jeden raz, drugi. Udostępniłam go u siebie. Okazało się to dla wielu osób ważne. Pomyślałam, że skoro tak, to może zróbmy to i w naszym języku i w naszym kraju. Miałam nadzieję, na żywy odbiór, choć nie wyobrażałam sobie, że aż taki (o ile się orientuję, o co w tym chodzi, facebook mówi mi, że obrazek obejrzało ponad 600 tysięcy osób). Oczywiście to nie jest powód podstawowy. Udostępniłam, a potem udostępniłam jeszcze raz po polsku coś, co mocno mnie dotyka[DALEJ>>]

V. co zamiast kary?

(to kolejna część serii o karach, prawdopodobnie nie ostatnia, mam jeszcze ochotę napisać o dzieciach ze specjalnymi potrzebami) *** Pytanie „co zamiast” sugeruje, że kara jest słabą (ale jednak skuteczną) metodą wychowawczą i trzeba ją zastąpić czymś lepszym. Jednak tak naprawdę kara nie jest metodą wychowawczą, tylko czymś, co szkodzi w wychowaniu. Nie trzeba jej zastępować, tylko z niej zrezygnować. Sama rezygnacja ze stosowania kar powoduje poprawę funkcjonowania dzieci i poprawę relacji. Tworzy przestrzeń do tego, żeby się zatrzymać i pomyśleć. Żadne dziecko nie potrzebuje kary do tego, żeby mogło się dobrze rozwijać. Choć dzieci mogą być zaskoczone tym, że kary nagle przestały się pojawiać i mogą potrzebować wsparcia, żeby zrozumiały tą zmianę. Powtórzę to jeszcze raz: dzieci nie potrzebują[DALEJ>>]

IV. rezygnacja z kar

Cz. IV Dlaczego kary są takie kuszące? To czwarta część cyklu. Poprzednie znajdziesz TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ Nie wiem, czy da się wymienić jeden główny powód, dla którego podejście oparte na karach jest w naszej kulturze takie kuszące. Co powoduje, że tak trudno jest sobie wyobrazić ludziom, że zrezygnowanie z kar może mieć pozytywne skutki. Nie wszystkie powody będą prawdziwe we wszystkich sytuacjach. Są też na pewno takie powody, których nie wymieniam, bo nie przyszły mi do głowy. Jeśli znacie je, to się podzielcie.   Dlaczego więc w stosunku do dzieci używa się kar? Jakie powody podają osoby będące za stosowaniem kar? Dlaczego, kiedy pojawia się propozycja, żeby z kar zrezygnować, budzi to tak wielki opór?   Pragnienie kontroli Gdzie[DALEJ>>]

III. kary, dlaczego nie?

Ten tekst (to trzecia część cyklu, dwie pierwsze można przeczytać TUTAJ i TUTAJ) dotyczy tego, dlaczego kary są metodą postępowania z dziećmi, z której warto zrezygnować. Będzie więc głównie o wadach kar. Następny tekst będzie o tym, co uznawane jest czasami za zalety karania, czyli o tym, dlaczego tak trudne bywa zrezygnowanie z karania.   Kary naprawdę nie są skuteczne. Jest bardzo wiele badań, które pokazują to, co właściwie jest zgodne ze zdrowym rozsądkiem. Kara wywołuje niechęć do karzącego i niechęć do współpracy z nim. Długoterminowo osoby, które stosują kary mają mniej wpływu na zachowanie swoich dzieci. Kary powodują często bunt, chęć przeciwstawienia się. Nawet jeśli dziecko nie komunikuje swojego oporu wprost, bo boi się reakcji dorosłego, to dalej jego[DALEJ>>]