Rodzice


 photo profil.jpg

Rodzice

wspierające wspólnoty

Mogłabym napisać, że znalazłam swoje plemię. A raczej plemiona. Muszę się przyznać, że to, co pisałam o wspierającej roli przebywania w gronie ludzi podobnie patrzących na różne sprawy było trochę wiedzą.książkową. Wiedziałam, że łatwiej jest, kiedy ludzie dokoła nie krytykują tylko wspierają, ale nie do końca miałam okazję poczuć jak to naprawdę może być. Teraz już wiem. Po obozie w Krzyżowej, który był dla mnie ciężką pracą, ale jednak w pewnym obszarze niezwykłym odpoczynkiem.

bezstresowe wychowanie i rodzicielstwo bliskości

Mam poczucie, że tyle razy już o tym pisałam, że musiałam sobie bardzo mocno przemyśleć, żeby się nie powtarzać. Pisałam już, że tak naprawdę to bezstresowe wychowanie to termin trochę ukuty po to, żeby obśmiewać różne nie akceptowane praktyki wychowawcze. Tak naprawdę nie ma wychowania bezstresowego a liczba osób, które mają taką intencję, żeby dziecko nie przeżywało żadnego stresu jest znikoma. Dość dużo jest natomiast osób, które nie bardzo radzą sobie z emocjami przeżywanymi przez dziecko, trochę się ich boją, traktują niezadowolenie, smutek dziecka jako rodzaj dowodu na to, że się w czymś nie sprawdzili. Albo uważają, że dziecku nic się nie dzieje jak trochę sobie popłacze, ale… im samym jest bardzo trudno wytrzymać bycie w pobliżu takiego dziecka, budzi[DALEJ>>]

przywództwo

Poniższy tekst jest moją refleksją po warsztatach Art of Leadership, w których miałam przyjemność brać udział (warsztaty prowadzone były przez Agatę i Ilonę z HorseSense). Jednym z elementów tych warsztatów jest to, że każdy uczy się tam tego, czego najbardziej dla siebie potrzebuje. Dlatego moje przemyślenia będą obracały się wokół relacji międzyludzkich a zwłaszcza relacji rodzice-dzieci. Kim jest prawdziwy przywódca, lider?

rodzic też człowiek

I tak naprawdę nie różni się od dziecka aż tak bardzo. Tak samo działa lepiej i jest lepszy i bardziej empatyczny dla innych, gdy dobrze się czuje. I tak samo jak z dzieckiem nie da się z nikogo zrobić dobrego rodzica przez to, że wprawimy go w zły humor. Albo przez to, że udowodnimy mu, jaki jest kiepski. Dlatego, jeśli mamy znajomego rodzica, który potrzebuje naszym zdaniem pomocy, zastanówmy się dobrze, jak mu pomóc, żeby nie zaszkodzić.

chcę, potrzebuję albo muszę

To, jakich słów używamy w swojej głowie, mówiąc o naszych życiowych wyborach, bardzo mocno wpływa na to, z jakim zapałem przystępujemy do działania. „Muszę” i „powinienem” nigdy nie będzie dla nas tak atrakcyjne jak „chcę”, „potrzebuję” czy „mam ochotę”. Dlatego warto zastanawiać się nad naszymi codziennymi wyborami w tych kategoriach i kiedy wiemy, że „musimy”, warto zadawać sobie pytania: a czy to jest naprawdę coś, czego chcę, czy jestem do tego przekonany/przekonana, czy ten pomysł mi się podoba? Kim jest ten, kto mnie zmusza? Ludzie zazwyczaj nie lubią przymusu. Nawet od samych siebie.

sprzedać na Allegro

Prawie każda mama ma czasem ochotę wysłać swoje dziecko na Marsa. Prawie każdy rodzic choć raz w życiu myślał o tym, że zaraz rozszarpie swoje dziecko. Niektórzy mieliby ochotę sprzedać dzieci na Allegro albo wyjść z domu i nigdy nie wrócić. Siła rodzicielskich emocji może być niezwykła dla kogoś, kto nigdy dzieci nie miał, albo dla kogoś, kto nigdy nie musiał być z dzieckiem sam na sam przez cały dzień. Emocji trudnych i zaskakujących, także dla osoby, która je przeżywa. I najczęściej te emocje nie są skutkiem bycia „złym” rodzicem. Bardziej są sygnałem, że nasze potrzeby są niezaspokojone. Że wychodzimy poza stan równowagi. Że potrzebujemy zadbania o siebie, a czasem pomocy. A jak można o siebie zadbać:

potrzeba plemienia

Prawie za każdym razem, kiedy prowadzę warsztaty dla rodziców, ich uczestnicy mówią, że jednym z istotnych elementów, który wynoszą ze sobą, jest poczucie, że w swoich rodzicielskich rozterkach nie są osamotnieni. Że nie są jedynymi rodzicami, którzy mają TAKI kłopot. Przeważnie okazuje się bowiem, że podobne problemy ma prawie cała grupa.

mam prawo

Mam prawo… być cholerną egoistką. Mam prawo dbać o swoje potrzeby. Przede wszystkim o swoje. Mam prawo dawać innym tylko to, co jestem gotowa dać. Mam prawo mówić „nie” natychmiast, kiedy bardzo nie chcę czegoś zrobić. Bo tylko będąc wolnym człowiekiem, mogę naprawdę i rzeczywiście wspierać kogoś w zaspokajaniu jego potrzeb. Mam prawo dbać o moje dziecko najlepiej, jak potrafię. I z milionów porad wychowawczych wybierać te, które najbardziej do mnie przemawiają. Mam prawo nie robić tego, czego nie chcę. Tego, co mi i mojej rodzinie nie służy.

wybaczenie

Gdybym jeszcze raz mogła urodzić i wychowywać moje dziecko od początku… Pewnie wiele rzeczy zrobiłabym inaczej. Pewnie na wiele spraw patrzyłabym inaczej. Ale zdaję sobie też sprawę, że patrzę na to wszystko inaczej właśnie dlatego, że przez ostatnie kilka lat mój syn (i inne dzieci i ich rodzice) nauczył mnie tak wiele o dzieciach, rodzicielstwie i o ludziach w ogóle.

narzędzie pierwsze

Co możesz zrobić, kiedy zachowanie dziecka budzi twoją złość? Kiedy się ze sobą nie zgadzacie? Kiedy dziecko się nie słucha? Źle się zachowuje? Najpierw przyjrzyj się sobie. Kiedy między tobą i twoim dzieckiem wybucha konflikt, daj sobie chwilę na to, żeby pobyć ze sobą. Zastanów się: