dlaczego w nvc nie ma zasad


 photo profil.jpg

dlaczego w nvc nie ma zasad

Kiedy opowiadam ludziom o Porozumieniu bez Przemocy, zdarza im się zinterpretować to, co widzą i słyszą jako nakaz zachowywania się w określony sposób albo ocenę pewnych zachowań.

Widzę też, że osoby, które usłyszały o NVC i próbują opowiedzieć innym o co tu chodzi, wpadają w taką pułapkę.

Postanowiłam o tym napisać, bo po tekście o zasadach, a raczej ich zbędności pojawiły się głosy – no jak to, przecież nawet w NVC są zasady.

Chciałabym napisać o tym, że ja tam nie widzę zasad. Widzę pewne informacje o tym, jak działają ludzie, a nawet pewne przekonania, które można wybrać i sprawdzić czy pomagają one w czerpaniu satysfakcji z życia i relacji z innymi czy nie.

Jeśli więc widzisz w NVC zasady, to czy możesz rozważyć taką możliwość że nie taka była intencja jego twórców?

Ma to pewnie związek z tym, w jaki sposób dana osoba spotyka się z ideami Porozumienia bez Przemocy ale też z formatowaniem, jakie większość z nas odebrała w wychowaniu. Słyszę jak ludzie, którzy zaczynają poznawać NVC starają się do wszystkich na każdy temat mówić używając czterech kroków, jak opowiadają że szakal jest zły a żyrafa dobra, a potem dodają że w NVC nie wolno oceniać.

NVC to nie jest idea, że robienie pewnych rzeczy jest dobre lub złe.  To nie sposób na zakazanie ludziom mówienia w określony sposób i nakazanie mówienia w inny – lepszy. To bardziej propozycja poszerzenia spojrzenia na rzeczywistość i rozważenia, co by było, gdyby można było spojrzeć na zachowania ludzi jako na wypływające z pozytywnych intencji i z niezaspokojonych potrzeb.

To spojrzenie nie jest jednak zasadą a możliwością i wyborem. Czasem udaje mi się pamiętać jakie potrzeby stoją za czyimś zachowaniem, a czasem nie. Co więcej, czasem nawet nie chcę o tym pamiętać, nie mam na to siły albo czasu. Mam inne potrzeby, o które chcę się w danym momencie zatroszczyć.

Nie chcę pisać, że jestem tą osobą która ma absolutną wiedzę na temat NVC, dlatego jeśli uważasz, że w NVC są jakieś zasady to napisz. Chętnie poczytam i podzielę się jak ja to widzę.

1 komentarz

  1. Agnieszka - 24 lutego 2017 09:29

    Nie wiem czy masz wiedzę absolutną na temat NVC, ale na pewno masz wiedzę autentyczną i adekwatną :-). Odbieram NVC dokadnie tak jak o tym piszesz. Niestety wśród ludzi, którzy próbują się w tym nurcie obracać i go praktykować jest groch z kapustą i pomieszanie z poplątaniem. Ludziom sie wydaje właśnie, że mają się do siebie odzywać w jakiś poprawny i ugładzony sposób, zarzucają innym zaraz agresję i atak jeśli coś odbierają za niefajne i niezbyt miłe. To jest dość śmieszne, ale niestety nic do nich nie dociera. Szkoda.

    Odpowiedz

Skomentuj!