Previous
Next

chcę, potrzebuję albo muszę

To, jakich słów używamy w swojej głowie, mówiąc o naszych życiowych wyborach, bardzo mocno wpływa na to, z jakim zapałem przystępujemy do działania. „Muszę” i „powinienem” nigdy nie będzie dla nas tak atrakcyjne jak „chcę”, „potrzebuję” czy „mam ochotę”.

Dlatego warto zastanawiać się nad naszymi codziennymi wyborami w tych kategoriach i kiedy wiemy, że „musimy”, warto zadawać sobie pytania: a czy to jest naprawdę coś, czego chcę, czy jestem do tego przekonany/przekonana, czy ten pomysł mi się podoba? Kim jest ten, kto mnie zmusza? Ludzie zazwyczaj nie lubią przymusu. Nawet od samych siebie.

Rodzimy się z ogromną potrzebą autonomii i decydowania o sobie, która nie znika aż do śmierci.

To powoduje, że gdy coś „musimy”, to uruchamiają się w nas różne mechanizmy obronne. Czasem nam się nie udaje, nie kończymy tego, co zaczynamy. A czasem robimy to, co musimy, ale pochłania to niezwykle dużo energii i czujemy się z tym głęboko nieszczęśliwi. A czasem oczekujemy wdzięczności i wzajemności od tych, dla których się tak poświęcamy.

Dlatego warto starać się robić to, co robimy, tylko wtedy, kiedy naprawdę tego chcemy i robimy to z radością i ochotą.

Naprawdę tak się da.

Chcę rano wstawać do pracy, choć to dla mnie trudne, bo bardzo ją lubię.

Chcę sprzątać (czasami) i wtedy się za to biorę.

Chcę gotować i lubię to robić zwłaszcza z moim synem. A jak nie chcę, to jemy coś, czego nie trzeba gotować.

Nie lubię prasować i nie kupuję ciuchów, które potrzebują prasowania.

Niektórzy zarzucają, że to egoistyczna filozofia.

Ludzie wcale tacy nie są. Sprawia im frajdę pomaganie innym i robienie rzeczy, które przyniosą innym pożytek. I robiąc je nie zawsze oczekują wdzięczności i nagrody.

Announce

New
arrival

2019 collection

Let’s face it, no look is really complete without the right finishes. Not to the best of standards, anyway (just tellin’ it like it is, babe). Upgrading your shoe game. Platforms, stilettos, wedges, mules, boots—stretch those legs next time you head out, then rock sliders, sneakers, and flats when it’s time to chill.