Previous
Next

Pogadanka #22 O pracy nad złością

Co zrobić, by złościć się mniej i rzadziej? Dostajemy od Was takie pytania, padają one też wiele razy na salach warsztatowych, czy w gabinetach. Stąd też kolejna nasza Pogadanka właśnie złości poświęcona.

Pada hasło, które już nie raz słyszeliście z naszych ust – praca na zimno (tak, brzmi dokladnie tak jak pozytywistyczna praca u podstaw!). Mówimy dlaczego jest niemal niemożliwe, by bez wytyczenia nowych dróg na zimno, pojechać nimi, gdy zasila nas silna złość. A jak zacząć wytyczać te drogi? Oczywiście – na zimno 🙂 Nie zostawiamy Was jednak z ogólnikami, przechodzimy do konkretów i wskazujemy kilka punktów, od których warto zacząć.

Mówimy o tym, że:

  • nawet jeśli ten moment, kiedy złość najbardziej nam doskwiera, to jest taki moment, kiedy jest najtrudniej, to i tak praca, jaką mamy do wykonania, nie będzie w tych momentach, kiedy jest najtrudniej;
  • warto zacząć uczenie się nowych rzeczy nie od najtrudniejszych, najgorszych, tylko od czegoś z czym jest trochę łatwiej;
  • w najgorszych dniach najważniejsza umiejętność, to nie dowalać sobie i nie pogarszać sytuacji jeszcze tym, że oczekujemy od siebie bardzo dużo;
  • każdy człowiek ma taki poziom złości, na które te wszystkie rzeczy, których się nauczył, nie działają Niezależnie od tego, naprawdę warto ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć…

 

Zachęcamy do zapoznania się:

  • z kolorowymi strefami regulacji. Koncepcja pochodzi z książki “The Yes Brain. Mózg na tak” D. Siegela
  • przywołujemy Brene Brown i jej koncepcję bycia na arenie (inspirowaną słowami T. Roosvelta)
  • wspominamy o myśleniu czarno białym (dychotomicznym) albo jestem świetną matką, albo beznadziejną.

 

WERSJA AUDIO

Pogadanek można też słuchać jako podcastów, między innymi na:

Pogadanka jest zapisem live’a, który odbył się na facebooku

Announce

New
arrival

2019 collection

Let’s face it, no look is really complete without the right finishes. Not to the best of standards, anyway (just tellin’ it like it is, babe). Upgrading your shoe game. Platforms, stilettos, wedges, mules, boots—stretch those legs next time you head out, then rock sliders, sneakers, and flats when it’s time to chill.