Previous
Next

o spaniu i nie tylko

Wczoraj spędziłam bardzo miło czas na świętowaniu w Klubie Kangura. Świętowaniu Tygodnia Bliskości oczywiście. Temat jaki został zaproponowany mi przez organizatorki to współspanie.

I chciałabym trochę napisać o tym, w jakich kierunkach potoczyły się rozmowy, bo mogą być to kierunki zaskakujące dla osób, które mają stereotypowy obraz rodzicielstwa bliskości.

Rozmawiałyśmy więc dużo o potrzebach rodziców. O różnych sposobach, które wykraczają poza dwie widoczne na pierwszy rut oka opcje: poświęcanie się dla dziecka i trenowanie go. Wymieniałyśmy praktyczną wiedzę i rozmawiałyśmy o wynikach badań.

Rozmawiałyśmy dużo o tym, jak wyjść wieczorem bez dziecka, albo jak pójść bez dziecka na randkę. O tym, że to, że dziecko nie zasypia bez piersi i bez mamy, kiedy mama jest obok nie oznacza koniecznie, że inny czuły opiekun nie poradzi sobie z opieką nad dzieckiem, kiedy mamy nie będzie obok. Że dzieci nie są głupie i wiedzą, kiedy mama jest dostępna i jest sens się domagać jej pomocy, a kiedy jest niedostępna i trzeba korzystać z innego bliskiego czułego opiekuna.
O tym, że to najczęściej nie dziecko nie może się rozstać z mamą, tylko opiekun nie jest gotowy, żeby wytrwale je wspierać w trudnych chwilach (oczywiście pod warunkiem, że dziecko opiekuna zna i lubi).

Rozmawiałyśmy o różnych konfiguracjach spania i dostosowywaniu ich do potrzeb rodziny. Co robić jak dziecko ma inne potrzeby w zakresie temperatury, o wspólnych i osobnych kołdrach. O tym jak spać, żeby nie marzła górna połowa ciała (można spać w miękkim szalu, kominie). O tym, że jak tata wyprowadził się do innego pokoju, żeby mieć ciszę i spokój to mama może w pewnym momencie spróbować chodzić do niego, kiedy dziecko zaśnie, zamiast wyprowadzać je z łóżka, które dobrze zna.

O tym, jak karmić w nocy z obu piersi, górnej i dolnej (były praktyczne demonstracje). I o tym, że dziecko powyżej pewnego wieku potrafi się w nocy obsłużyć samo i można je do tego zachęcić zamiast zastanawiać się jak mu podać pierś.

Rozmawiałyśmy też o tym, że nawet dobre porady i poradniki mogą utrudnić rodzicielstwo, jeśli będą głosić prawdy absolutne zamiast próbować zachęcić rodziców do uważnego przyglądania się dziecku i temu, jakie są jego potrzeby (nie zapominając o uważnym przyglądaniu się sobie).

Było też o tym, że rodzice, kiedy pojawiają się dzieci mają coraz mniej czasu na pielęgnowanie swojej relacji, na rozmowy, przytulanie się. I o tym, że nie do końca jest to związane z praktykowaniem rodzicielstwa bliskości a bardziej z postawieniem dbania o swój związek i o swoje dorosłe potrzeby wyżej na swojej liście priorytetów.

Rozmawiałyśmy też o różnych mitach, które wiążą ze sobą to, jak śpi dziecko, ile razy się budzi, czy płacze itp, ze sposobem spania rodziny i karmienia dziecka. Czyli o tym, że dzieci, które śpią osobno i są karmione butelką też się budzą w nocy. Nawet te uczone samodzielnego zasypiania mogą zacząć się budzić lub domagać towarzystwa po roku lub dwóch samodzielnego spania. Nie ma więc takiego rodzicielstwa, które było by tak bezobsługowe jak to reklamują różne poradniki.

Było też o pokorze. O tym, że to nie my rozwijamy dzieci, tylko one rozwijają się same przy naszym wsparciu.

Announce

New
arrival

2019 collection

Let’s face it, no look is really complete without the right finishes. Not to the best of standards, anyway (just tellin’ it like it is, babe). Upgrading your shoe game. Platforms, stilettos, wedges, mules, boots—stretch those legs next time you head out, then rock sliders, sneakers, and flats when it’s time to chill.