była cisza…
Długo mnie było, bo dużo się działo. Więc tym razem mniej o psychologii a więcej o mnie. Pisałam książkę. Bardzo chciałam skończyć i okazało się, że dużo łatwiej jest mi wtedy, kiedy nie piszę innych tekstów, nawet tych najkrótszych i kiedy jak najmniej zaglądam do internetu. Więc potrzebowałam trochę zniknąć. Kolejną przyczyną zniknięcia było to, że przywaliła mnie ilość wiadomości z prośbą o poradę, albo o to, żebym coś zrobiła. Jak na pojedynczą […]
