Previous
Next

leniwi rodzice, leniwe dzieci

Lenistwo – trudno je chwalić. Mamy nawet grzech lenistwa jako jeden z grzechów głównych. Pracowitość jest cnotą. Kończenie różnych spraw jest cnotą. Nieodkładanie ich na później. Działanie jest chwalebne.

Musimy z powrotem uczyć się nic nierobienia. Jako rodzice.

Dzięki naszym dzieciom możemy uczyć się tego jeszcze lepiej. Dbania o własne potrzeby, także potrzebę odpoczynku. Chronienia siebie przed tym, co budzi naszą niechęć i obawę. Wybierania tego, co dla nas najważniejsze spośród tego, co jest ważne dla innych. Decydowania, w co chcemy angażować naszą energię.

Dzieci to potrafią. Szanują same siebie i nie czują aż takiej potrzeby zmuszania się do rzeczy, do których nie są wewnętrznie przekonane. Niestety czasem, dzięki swojej życiowej sytuacji lub naszym działaniom, muszą chronić własną integralność i poczucie bezpieczeństwa i autonomii.

Słowo „leniwy” pojawia się bardzo łatwo: „on jest leniem, śmierdzącym leniem”…

Dlaczego?

Czy on nic nie robi?

Czy tylko nie zaspokaja NASZYCH potrzeb? Czy nie robi tego, czego MY od niego chcemy?

Jeżeli dziecko nie zaspokaja potrzeb rodziców (lub innych dorosłych), to widocznie dba o własne. To nie jest lenistwo. To najlepsze, co człowiek może dla siebie zrobić. Może warto zamiast nazywać takie dziecko leniem, spróbować je zrozumieć. Jakie potrzeby zaspokaja, gdzie inwestuje swoją energię. Jakie swoje wartości pielęgnuje i chroni.

Może można się od dzieci uczyć tego, jak my możemy sami zadbać bardziej świadomie o siebie. Odróżniać to, co dla nas ważne, od tego, co nieważne. Odróżniać to, na co mamy wpływ, od tego, co leży poza naszym zasięgiem.

Może spróbujmy, zamiast bronić się przed nierobieniem „niczego”, świadomie je rozwijać. Rezygnować z tego, co straciło dla nas sens. Wycofywać się z własnych błędnych decyzji. Oszczędzać energię. Dokonywać wyborów.

Wtedy nasze lenistwo będzie mogło osiągać coraz bardziej zaawansowane formy:
– wybieranie tego, co naprawdę daje nam radość i satysfakcję
– siedzenie na rękach, kiedy kusi nas, żeby pchać te ręce w życie naszego dziecka, bez jego zgody
– gryzienie się w język, gdy chcemy powiedzieć coś przykrego lub zbędnego
– słuchanie z zamkniętymi ustami
– czekanie cierpliwie, kiedy nie jesteśmy pewni, jak i czy w ogóle zareagować
– branie głębokiego oddechu, kiedy nas kusi, żeby nauczyć dzieci tego, czego one wspaniale nauczą się samodzielnie.

A wszystko po to, żeby mieć więcej czasu, energii i ochoty na wspólne życie po prostu.

Announce

New
arrival

2019 collection

Let’s face it, no look is really complete without the right finishes. Not to the best of standards, anyway (just tellin’ it like it is, babe). Upgrading your shoe game. Platforms, stilettos, wedges, mules, boots—stretch those legs next time you head out, then rock sliders, sneakers, and flats when it’s time to chill.