to je moje


 photo profil.jpg

to je moje

Wielokrotnie zastanawiałam się dlaczego jest tak, że dorośli, rodzice, wyznaczają dzieciom o wiele wyższe standardy zachowania, niż te zgodnie z którymi postępują.

Dlaczego chcemy, żeby dzieci uczyły się wyznawać te wartości, które podziwiamy, które wydają się nam wzorem i ideałem a nie te, które stosujemy w codziennym życiu.

Pisał o tym niedawno mój ulubiony Teacher Tom . O tym, że dorośli chcieli by mieć dzieci, które są empatyczne i altruistyczne, a swoimi postawami pokazują im, że najbardziej liczy się dla nich osobiste szczęście, ambicja i sukces.

Dzielenie się należy do podobnej kategorii.

Czy dorośli się dzielą? Czy, gdy ktoś ich prosi o pieniądze, telefon, samochód, ulubione spodnie, oddają je równie ochoczo, jak tego oczekują od dzieci? A zwłaszcza, czy w dorosłych relacjach wyobrażamy sobie, że ktoś się podzieli z obcą lub nawet znajomą osobą tylko dlatego, że ta powiedziała: daj, chcę to mieć?

Nawet nasze najśmielsze wizje tego, jak może wyglądać miłość bliźniego i altruizm nie przewidują takich scenariuszy. Zakładamy, że osoba, która czegoś by chciała, PROSI o to i czeka na zgodę właściciela. I potrafi przyjąć do wiadomości odmowę.

Uznajemy też za naturalne, że kiedy dziecko prosi dorosłego o podzielenie się czymś, dorosły ma prawo odmówić. Mało tego, powszechne jest przekonanie, że spełnianie wszystkich próśb dziecka, dawanie mu wszystkiego, o co poprosi, a nawet prawie wszystkiego, jest dla dziecka krzywdzące. Że powinno się dziecko nauczyć także szanowania cudzej własności i przyjmowania odmowy.

To jak to się ma do tego, że kiedy taki mały człowiek, w wieku około 2 lat odkrywa, że on też może mieć coś swojego i coś posiadać, pierwszy komunikat jaki słyszy brzmi często: „podziel się”?. Jakby dorośli mówili:” to niby jest twoje, ale tak naprawdę to nic nie jest twoje, tylko NASZE, albo wspólne”.

W dodatku nierzadko byłam świadkiem sytuacji, gdy jedno dziecko wyrywało drugiemu zabawkę, a jakiś dorosły nad ich głowami komentował: „no podziel się, przecież trzeba się dzielić”.

Dla mnie osobiście, lekcja na temat: „nie zabieramy innym ich własności” jest o wiele, wiele ważniejsza niż lekcja: „dzielimy się”. Obie dotyczą przedmiotu: szanujemy innych, ale ta pierwsza wydaje mi się jednak bardziej podstawowa i mająca większe zastosowanie w życiu.

Heather Shumaker, autorka książki It’s ok not to share (można się nie dzielić), pisze o tym, że dzieci nie rozumieją pojęcia dzielenia się, ale rozumieją, co to znaczy, że ktoś już nabawił się daną zabawką i co to znaczy „twoja kolej”. Kiedy dziecko ma przestrzeń i wolność, żeby nacieszyć się swoją własnością albo rzeczą, z której właśnie korzysta, to wtedy zaczyna dostrzegać inne dzieci, które też chciałyby się pobawić tym samym. Czasami dzieci potrzebują krótkiej kolejki a czasami bardzo długiej. Niezależnie od tego lekcja pod tytułem: szanujemy innych, nie wyrywamy, nie zrzucamy z huśtawki, nie zabieramy komuś z talerza (dopiszcie sobie to, co wam tutaj pasuje) dalej pozostaje bardziej podstawową niż następująca:

Kiedy już nacieszysz się danym skarbem i zobaczysz obok drugą osobę, której ta rzecz może sprawić radość, to wtedy także ty będziesz szczęśliwy mogąc być współautorem tej radości.

Jest naprawdę wielu dorosłych, którzy potrzebują takiej lekcji. Może ich też ktoś uczył się dzielić na siłę i nauczył, że dzielenie to nic miłego.

 

P.S. Są też ponoć takie kultury, w których nie istnieje pojęcie własności prywatnej. Wszystko jest wspólne. Od jedzenia, mieszkania zaczynając a kończąc na dzieciach. Zastanawiam się czy tam też występuje faza „to je moje”.

Są to jednak kultury, w których dziecko nigdy nie słyszy „moje” od dorosłego. Może więc w ogóle nie mają takiego słowa w słowniku?

8 komentarzy

  1. Aneta - 15 sierpnia 2015 12:06

    Pani Agnieszko, a jak zareagować na sytuacje gdy moja dwuletnia córka po tygodniowym przebywaniu z dziećmi trochę starszymi nasłuchała się się od nich: tu nie podchodź bo nam zepsujesz, nie dotykaj to moje, nie zabieraj!, wypowiedziane w sposób nie zawsze miły – nawet w sytuacjach gdy nie miała takiego zamiaru a tylko chciała się zbliżyć i pobawić ( Jak reagować w takich sytuacjach?) Nie chcielibyśmy, żeby powielała tego typu zachowania w stosunku do innych dzieci, a parę razy już się zdażyło. Nie dotyczy to sytuacji kiedy naprawdę nie chce oddać zabawki bo się nią bawi, lub się obawia niespodziewanego zachowania innego dziecka, a raczej jest to sytuacja sztucznie wymuszona by przepracować to konkretne zachowanie pod tytułem ,, nie zabieraj,, i ,,to moje,, – takie ,, dam Ci żeby od razu zabrać,,Będę wdzięczna za komentarz. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • AStein - 15 sierpnia 2015 12:28

      Jak czytam to, to mam poczucie, że te dzieci w ogóle nie chciały się z nią bawić. Czy nie czuły się jakoś przymuszone do tego?

      Odpowiedz
      • Aneta - 15 sierpnia 2015 23:27

        Hmm, różne były sytuacje, raz same zapraszały do zabawy, raz nie chciały, bo były zajęte swoimi sprawami, możliwe, że czuły presję, że powinny. Córka chętnie sama podchodzi do dzieci i prosi o zabawę. Zazwyczaj nie ingeruję, choć jestem blisko i pozwalam jej samej budować relacje – a może powinnam….Ona ostatnio próbuje odwracac role, a problem z jakim sie spotyka przepracować na kimś innym- co robić w takich sytuacjach , znów, czy wchodzić do piaskownicy i tłumaczyć że nie dajemy po to by zabrać i że tak nie wolno, czy też odpuścić i zaufać jej ze sama dojdzie do tego?

  2. Pingback: Na tapecie #1 : Misz masz | DziulkaCrew

  3. nvc - 7 sierpnia 2014 15:11

    Monika, a trzeba było mówić.

    Odpowiedz
  4. Monika - 10 lipca 2014 12:53

    A propos wyższych standardów, ostatnio byłam świadkiem zabawnej i znamiennej sceny – do lodziarni wszedł tata z dwójką kilkuletnich dzieci i głośno powiedział: co się mówi, jak się wchodzi? I dzieci na to unisono: dzień dobry! A tata nic, żadnego dzień dobry od siebie;) Chciałam mu powiedzieć – skoro tak się mówi, to dlaczego Pan nie powiedział? Ale zabrakło odwagi;)

    Odpowiedz
  5. Pingback: Prawo własności:) | od-planować życie

  6. geometry dash full apk - 4 lipca 2014 09:46

    Wonderful article! This is the type of info that are meant to be shared around the internet.
    Shame on the seek engines for not positioning this post upper!
    Come on over and visit my website . Thanks =)

    Odpowiedz

Skomentuj!